Lily
Po raz setny próbuje się dodzwonić do Jorge ale nic z tego, nie wiem obraził się czy co.
Ostatnio nie mogę z nikim pogadać. Daren ciągle gania za Ashley a ona za nim, Nathalie cóż ona przebywa blisko matki a ja nie mam ochoty na nią patrzeć i Jorge olewa mnie i od wyjazdu zachowuje się dziwnie.
Może to jakiś znak, chyba będzie lepiej jak odetnę się od części problemów i na przykład zacznę od zmiany kierunku? Hmm musiałabym to jeszcze jakoś przemyśleć.
Nathalie
Po powrocie z weekendu czuję się naprawdę wypoczęta...Brakowało mi takiej chwili. Muszę jeszcze porozmawiać z Lily i może pójdzie ze mną do ginekologa, szczerze liczę na to...
Bez dłuższych zastanowień wyjmuję telefon z torby i piszę do Lily sms-a o treści
Wiem, że tak głupio, ale czy możemy się spotkać za godzinę?
Siedzę zestresowana i czekam za odpowiedzią nie wypuszczając telefonu z dłoni.
Lily
– Tak jestem pewna. Za tydzień? Dobrze, będę czekać. Dziękuję, do widzenia.
Chowam telefon do torebki i wchodzę do sali na lekcje. Siadam w pierwszym rzędzie i czekam na profesora.
Papiery dostanę dopiero za tydzień, muszę się jeszcze spotkać ze wszystkimi. Jorge od przyjazdu unika mnie jeśli chodzi o życie prywatne, na uczelni stara się na mnie zwracać minimalną uwagę.
Mnie to po części pasuje, przynajmniej za moment wszystko się zmieni.
Jeszcze ten ginekolog, pojadę z Nathalie chociaż tyle będę mogła dla niej zrobić.
Po wszystkich zajęciach wychodzę z uczelni i widzę Jorge rozmawiającego z jakąś kobietą, chowam się za samochodem i przyglądam się tej scenie. Nie wyglądają jak rodzina więc o co tu chodzi?
–Szukasz szczęścia w tym samochodzie?
–Chris?!
Co on tutaj robi? Śledzi mnie?
– Wracam właśnie z treningu.
–Ooo czyli cię nie wyrzucili? Po tej akcji ze mną to było bardzo możliwe.
– Dostałem opierdol od trenera, ale co zrobi jak jestem jednym z najlepszych jego graczy.
–No tak zapomniałam jaki ty jesteś skromny. Uśmiecham się lekko na nasze wspólne wspomnienia.
–Może warto przypomnieć ? Co teraz robisz?
Zerkam lekko w bok i nie dostrzegam nigdzie Jorge ani tej dziewczyny. Zgodzić się czy nie?
Nathalie
Od godziny próbowałam się dodzwonić do Luke, ale bez skutku. Nie wiem, może jest zajęty, ma próbę cokolwiek. Chociaż to zupełnie nie w jego stylu, zawsze wysłał mi choćby SMSa...Zaczynałam się martwić, ale w tym momencie do mojego pokoju wpadł Luke.
–Czemu nie odbierałeś?
Podnoszę się gwałtownie z łóżka
–Z kim mnie zdradziłaś?!
–Co?!
Lily
– Tak jestem pewna. Za tydzień? Dobrze, będę czekać. Dziękuję, do widzenia.
Chowam telefon do torebki i wchodzę do sali na lekcje. Siadam w pierwszym rzędzie i czekam na profesora.
Papiery dostanę dopiero za tydzień, muszę się jeszcze spotkać ze wszystkimi. Jorge od przyjazdu unika mnie jeśli chodzi o życie prywatne, na uczelni stara się na mnie zwracać minimalną uwagę.
Mnie to po części pasuje, przynajmniej za moment wszystko się zmieni.
Jeszcze ten ginekolog, pojadę z Nathalie chociaż tyle będę mogła dla niej zrobić.
Po wszystkich zajęciach wychodzę z uczelni i widzę Jorge rozmawiającego z jakąś kobietą, chowam się za samochodem i przyglądam się tej scenie. Nie wyglądają jak rodzina więc o co tu chodzi?
–Szukasz szczęścia w tym samochodzie?
–Chris?!
Co on tutaj robi? Śledzi mnie?
– Wracam właśnie z treningu.
–Ooo czyli cię nie wyrzucili? Po tej akcji ze mną to było bardzo możliwe.
– Dostałem opierdol od trenera, ale co zrobi jak jestem jednym z najlepszych jego graczy.
–No tak zapomniałam jaki ty jesteś skromny. Uśmiecham się lekko na nasze wspólne wspomnienia.
–Może warto przypomnieć ? Co teraz robisz?
Zerkam lekko w bok i nie dostrzegam nigdzie Jorge ani tej dziewczyny. Zgodzić się czy nie?
Nathalie
Od godziny próbowałam się dodzwonić do Luke, ale bez skutku. Nie wiem, może jest zajęty, ma próbę cokolwiek. Chociaż to zupełnie nie w jego stylu, zawsze wysłał mi choćby SMSa...Zaczynałam się martwić, ale w tym momencie do mojego pokoju wpadł Luke.
–Czemu nie odbierałeś?
Podnoszę się gwałtownie z łóżka
–Z kim mnie zdradziłaś?!
–Co?!









