Lily
Z trudem otwieram oczy..,
Myślałam, że będę w szpitalu, a tu takie zaskoczenie...Znajduje się w wygodnym łóżku, rozglądam się po pokoju.
Nikogo w nim nie ma oprócz mnie, chciałam się podnieść, ale strasznie zakręciło mi się w głowie...
Nagle słyszę zbliżające się kroki, szybko kładę się z powrotem i udaje, że śpię.
Słyszę otwieranie drzwi i kroki po pokoju, nagle zaczęłam wszystko sobie przypominać, a jeśli jestem w domu tego zboczeńca? Lub tego drugiego który mnie uratował albo myśli o tym samym co tamten i też będzie próbował mnie zgwałcić?
Powoli otwieram oczy i pierwsze co widzę to zielone oczy które utrzymują kontakt wzrokowy z moimi.
-Hej jak się czujesz? - zadał jej pytanie wysoki brunet, przerywając głuchą ciszę w pokoju.
-yhm, dobrze chyba - nie wiedziała co powiedzieć przez bolącą głowę.
-chyba?
-okej, głowa mnie boli, do tego nie wiem gdzie jestem i coś ty za jeden! - nie wytrzymała i powiedziała to w złości i z krzykiem.
- Ja mam na imię Jorge a na głowę mogę poradzić tabletką. Powiedział lekko się uśmiechając do blondynki.
- Ja jestem Lily i mam jedno pytanie, czy wiesz gdzie jest mój telefon?
- szafka po prawej to idę po tą tabletkę, zaraz wracam nigdzie się nie ruszaj. Wstał z krzesła i wyszedł z pokoju zostawiając ją samą, ona szybko zabrała swój telefon z szafki i odblokowała ekran.
Nieodebrane połączenia od dziewczyn, siostry i mamy było ich z 35 a wiadomości z 40 ciągle te same- Gdzie jesteś?, Halo Lilka co się dzieję?, i tak dalej, później do nich odzwonię.
-Proszę. -Podaje mi tabletkę i szklankę z wodą , a ja uśmiecham się dziękując.
- Gdzie jest łazienka? Muszę iść już do domu.
-Zaprowadzę cię. Wstałam z wygodnego łóżka i ruszyłam za Jorge.
-Jakbyś czegoś potrzebowała to wołaj a ja będę czekać na ciebie na dole i odwiozę cię do domu.
-Okej.Weszłam do dużej łazienki i wykonałam poranne czynności, po odświeżeniu się zeszłam na dół i oznajmiłam, że możemy już ruszać, podałam Jorge ulicę i rozsiadłam się w samochodzie.
10 minut później:
-No to czas się pożegnać. -Odparł z wymuszonym uśmiechem, bo wcale nie chciał zakończyć krótkiej znajomości z blondynką.
-Na to wygląda, jeszcze raz dziękuje za wszystko. -Oznajmiłam z serdecznym uśmiechem na twarzy. Wysiadłam z samochodu i ruszyłam w stronę domu, nagle słyszę wołanie Jorge, odwracam się i patrzę na niego pytającą.
-Może wymienilibyśmy się numerami, bo wydaję mi się, że oboje nie chcemy przerwać tej krótkiej znajomości. -Odparł z lekkim uśmiechem i proszącą miną.
-Jasne. -Po podaniu sobie numerów pożegnałam się z Jorge i weszłam do domu nagle słyszę krzyki mojej mamy.
-Gdzieś ty była?! I kto to był i czego od ciebie chciał?!!
Chyba mam przechlapane.
środa, 9 listopada 2016
wtorek, 16 sierpnia 2016
Rozdział 1
Lily
Głośny dźwięk budzika budzi mnie ze snu, przeciągam się i patrzę na zegarek, godzina jaką widzę powoduje głośne jęknięcie 7:01 kto z chęcią wstałby o takiej godzinie, bo ja na pewno nie.
Wstaję z łóżka i idę do łazienki, załatwiam poranne czynności i zakładam na siebie gotowy zestaw.
Schodzę na dół i kieruję się w stronę kuchni, tam spotykam Natalie konsumująca swoje śniadanie.
L; hejka, mama już w pracy?
N: tak jak zawsze, ale kazała ci przekazać, że dziś idzie na jakieś spotkanie więc wróci późno.
L; ok.
Kończąc rozmowę biorę swój talerz z kanapkami i siadam koło Nat.
Po ciężkich siedmiu godzinach lekcji słyszę upragniony dzwonek oznaczający koniec zajęć na dziś, po spakowaniu się idę z moimi przyjaciółkami w stronę wyjścia.
Jessica: co wy na to żeby dziś pójść do jakiegoś klubu i wyrwać jakich przystojniaków?
L: ja odpadam, ale wy możecie iść.
Sophia: no proszę Lil zgódź się będzie fajnie a po za tym jutro jest sobota.
Dziewczyny spojrzały na mnie z proszącymi minami, że nie mogłam im odmówić.
L: niech wam będzie, ale o której i gdzie się spotykamy?
J: może podjedziemy do ciebie o 19:00?
S; no to jesteśmy umówione.
L: okej, to do zobaczenia dziewczyny.
S/J: paa
Lily
No nic muszę iść, ale chyba dobrze mi zrobi taki wypad, zamiast ślęczeć nad książkami w piątkowy wieczór.
Po 20 minutach wróciłam do domu, zjadłam obiad i posprzątałam w pokoju, spojrzałam na zegarek na której widniała 16:12, może zdążę jeszcze coś obejrzeć w telewizji.
Po 30 minutach wróciłam do pokoju i zaczęłam przygotowania do wyjścia, włosy zostawiłam rozpuszczone, zrobiłam lekki makijaż i ubrałam się w to.
Głośny dźwięk budzika budzi mnie ze snu, przeciągam się i patrzę na zegarek, godzina jaką widzę powoduje głośne jęknięcie 7:01 kto z chęcią wstałby o takiej godzinie, bo ja na pewno nie.
Wstaję z łóżka i idę do łazienki, załatwiam poranne czynności i zakładam na siebie gotowy zestaw.
L; hejka, mama już w pracy?
N: tak jak zawsze, ale kazała ci przekazać, że dziś idzie na jakieś spotkanie więc wróci późno.
L; ok.
Kończąc rozmowę biorę swój talerz z kanapkami i siadam koło Nat.
Po ciężkich siedmiu godzinach lekcji słyszę upragniony dzwonek oznaczający koniec zajęć na dziś, po spakowaniu się idę z moimi przyjaciółkami w stronę wyjścia.
Jessica: co wy na to żeby dziś pójść do jakiegoś klubu i wyrwać jakich przystojniaków?
L: ja odpadam, ale wy możecie iść.
Sophia: no proszę Lil zgódź się będzie fajnie a po za tym jutro jest sobota.
Dziewczyny spojrzały na mnie z proszącymi minami, że nie mogłam im odmówić.
L: niech wam będzie, ale o której i gdzie się spotykamy?
J: może podjedziemy do ciebie o 19:00?
S; no to jesteśmy umówione.
L: okej, to do zobaczenia dziewczyny.
S/J: paa
Lily
No nic muszę iść, ale chyba dobrze mi zrobi taki wypad, zamiast ślęczeć nad książkami w piątkowy wieczór.
Po 20 minutach wróciłam do domu, zjadłam obiad i posprzątałam w pokoju, spojrzałam na zegarek na której widniała 16:12, może zdążę jeszcze coś obejrzeć w telewizji.
Po 30 minutach wróciłam do pokoju i zaczęłam przygotowania do wyjścia, włosy zostawiłam rozpuszczone, zrobiłam lekki makijaż i ubrałam się w to.
Pięć minut po dziewiętnastej podjechał samochód Jess, wsiadłam do środka i przywitałam się z dziewczynami.
S: powiedziałaś matce, że dziś wracasz trochę później?
L: nie mam już pięciu lat żeby jej się wyspowiadać a po drugie dziś wraca późno i jedynie o czym będzie marzyć to o łóżku.
J: no to kierunek klub nocny.
Lily
Po trzech godzinach w klubie mogę śmiało stwierdzić, że to wyjście nie miało żadnego sensu,
po wejściu do klubu zamówiłyśmy sobie po drinku i po pięciu minutach do Jess i Sophi podeszło dwoje chłopaków i zapytali się czy z nimi nie zatańczą.
I tak o to zostałam sama, przepychając się przez tłum ludzi zauważam obie dziewczyny gawędzące z nowo poznanymi chłopakami, no nic kieruję się w stronę wyjścia żeby potem wrócić do domu.
Po pięciu minutach zauważam, że jakiś pijany koleś idzie w moim kierunku, przyspieszam swoje kroki co on robi dokładnie to samo.
-Hej mała, może chcesz się zabawić?-Zapytał z głupkowatym uśmieszkiem.
L: na pewno nie z tobą koleś, a teraz spadaj!
-Ciekawe czy w tych sprawach też jesteś taka ostra
L: na pewno się nie...AAA!!
Nie mogłam nic zrobić ten zboczeniec złapał mnie jedną ręką w pasie a drugą przykrył mi usta, próbowałam się wyrwać ale jemu najwidoczniej się to podobało, ręką którą mnie trzymał w pasie zaczęła zjeżdżać w moje krocze już miał wsadzić rękę w moje majtki gdy ugryzłam go w rękę, krzyknął i na moment zabrał dłoń więc miałam parę sekund przewagi krzyknęłam jak najmocniej.
L: POMOCY!!!!
Mężczyzna szybko przystawił swoją dłoń do moich ust, ale nagle usłyszałam za sobą czyjś głos.
-Puść ją zboczeńcu.
Pijak nie zdążył się odwrócić a już ktoś walnął go pięścią w twarz, zachwiał się i już miał upadać a ja, że byłam przez niego trzymana, razem runęliśmy na ulice.
Najpierw poczułam mocny ból z tyłu głowy a potem ciemność.
Czy ja nie żyje?
piątek, 12 sierpnia 2016
BOHATEROWIE
- 25 latek, z zawodu profesor języka angielskiego i nowy wychowawca klasy Lily. Ma najlepszego przyjaciela Ruggero.
Jego hobby to fotografowanie.

Lily Lazel
- 19 latka, studentka na kierunku psychologii, ma młodszą o rok siostrę. Jej hobby to szkicowanie.
Jej chłopakiem jest Christian Rios.
Ruggero Pasquarelli
- 22 latek, z zawodu architekt, jest najlepszym przyjacielem Jorge.
Natalie Lazel
- 18 latka, uczennica trzeciej klasy liceum, jest młodszą siostrą Lily.
Jej hobby to siatkówka, obecnie singielka.
Christian Rios
- 19 latek , student na kierunku wychowania fizycznego.
Obecnie chłopak Lily.
Luke Hemmings
- 20 latek, jest piosenkarzem i gra w zespole 5 Seconds of Summer
Jego hobby to komponowanie piosenek i granie na gitarze, obecnie nie ma dziewczyny.
Pierwszy rozdział już w krótce zapraszamy :)
PROLOG
Ból,
strach i ciemność to co przeżywam w tej chwili ale zacznę od początku
zaczekajcie na pierwszy rozdział a wszystko wam opowiem.
Zapraszamy! :)
Zapraszamy! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Rozdział 23
Lily Po raz setny próbuje się dodzwonić do Jorge ale nic z tego, nie wiem obraził się czy co. Ostatnio nie mogę z nikim pogadać. Dar...
-
Nathelie Około godziny 17 wszyscy zwijają się do hotelów i zostajemy sami. Nareszcie. Wychodzę z wody i staje na brzegu patrząc na morz...
-
Ból, strach i ciemność to co przeżywam w tej chwili ale zacznę od początku zaczekajcie na pierwszy rozdział a wszystko wam opowiem . ...
-
Lily Patrzę na nowego profesora od angielskiego i nie potrafię uwierzyć, to on mnie wtedy uratował ale to też mógłby być tylko wytwór mo...






